Irena Jarocka- Z³ota kolekcja, Z³ota ksi¹¿ka, Z³ota Artystka

Irena Jarocka. Wielka gwiazda polskiej piosenki lat siedemdziesi¹tych, mimo ¿e od wielu lat nie nagrywa - nadal ma liczne grono fanów w ka¿dym wieku. I to w³aœnie z myœl¹ o nich powsta³a autobiografia w formie wywiadu. Ksi¹¿kê czyta siê jednym tchem. Jarocka ujawnia tajniki zg³êbiania arkana zawodu piosenkarki w czasach szalej¹cej komuny. Gwiazdy nie jeŸdzi³y wtedy limuzynami, po koncercie musia³y wystarczyæ kanapki z serkiem topionym i kawa w termosie zamiast szampana i kawioru. Mo¿emy równie¿ dostrzec barwne opisy œwiata estradowego minionej epoki, gdy pogoñ za sukcesami, s³aw¹ i pieniêdzmi nie przybiera³a tak wielkiego znaczenia jak teraz. Œrodowisko piosenkarskie by³o ze sob¹ nad wyraz z¿yte, a festiwale w Opolu od kulis zmienia³y siê w wielkie imprezy towarzyskie, przy których ewentualne nagrody i wyró¿nienia stanowi³y daleki plan - ot, skutek uboczny. Artystka zreszt¹ sama wielokrotnie przyznawa³a siê do przyjaŸni z konkurencj¹: Jantar, Fr¹ckowiak, itd. W rozmowie z czytelnikiem nie ucieka przed trudnymi tematami: groŸnym wypadkiem samochodowym na pocz¹tku lat osiemdziesi¹tych czy samotnoœci¹ i depresj¹ po wyjeŸdzie wraz z rodzin¹ do USA. Nie trzeba byæ fanem Ireny Jarockiej, aby siêgn¹æ po tê interesuj¹c¹ lekturê. Piosenkarka pokazuje nam swoje oblicze nie tylko od strony zawodowej, ale tak¿e czysto ludzkiej. Nie wstydzi siê mówiæ o biednym domu rodzinnym, trudnych wyborach, stracie najbli¿szych przyjació³. Dziêki temu staje przed nami obraz nie rozkapryszonej diwy estradowej, ale cz³owieka, który dziêki w³asnej pracy, skromnoœci i ¿yczliwemu ³utowi szczêœcia spe³ni³ w ¿yciu swoje najwiêksze marzenia. Oby nasze dzisiejsze gwiazdy potrafi³y przekazaæ innym tyle piêknych i fascynuj¹cych wspomnieñ. P³yta to z kolei Z³ota Kolekcja najwiêkszych przebojów wykonawczyni, której œwietlana kariera piosenkarska zaczê³a bledn¹æ po 1980 roku, czyli z nastaniem nowej fali na listach przebojów. Irena Jarocka z trudnoœci¹ odnajdowa³a siê w nowej stylistyce: mniej wystêpów, wyjazd do Stanów, potem sporadyczne powroty i trasy na festynach. "Z³ota kolekcja" to wybuchowy zestaw przebojów i przeboików z lat 70-tych ubieg³ego stulecia. G³os mo¿e nie powala, ale nie ma sensu czepiaæ siê na si³ê. Muzyka nadrabia wszystkie niedostatki swoj¹ melodyk¹ i naturalnoœci¹. Mo¿emy pomarzyæ ("Wymyœli³am ciê noc¹ przy blasku œwiec..."), ale te¿ wczuæ siê w skoczniejsze rytmy ("Nie wróc¹ te lata", "Ch³opcy z weselszych lat"). Wiêksza czêœæ kr¹¿ka to jednak utwory refleksyjne, w których artystka niew¹tpliwie czuje siê najlepiej. To s³ychaæ niezaprzeczalnie, bo któ¿ inny móg³by œpiewaæ, ¿e jest motylem czy sk³aniaæ do refleksji nad odp³ywaj¹cymi kawiarenkami? Mój absolutny faworyt to "Piosenka spod welonu" - pastisz oscyluj¹cy miêdzy disco a country. A propos welonów - myœlê, ¿e ta p³yta sprawdzaæ siê mo¿e na przyk³ad na weselach, a raczej poprawinach, gdy orkiestra odsypia upojn¹, ciê¿k¹ noc, a rolê did¿eja pe³ni zazwyczaj jakiœ wujek, puszczaj¹cy goœciom kawa³ki do zak¹sek i do rozruszania niewyspanych, acz radosnych goœci. Dancingowej przaœnoœci i prowincjonalnego humoru mo¿na znaleŸæ tutaj pod dostatkiem, jednak podano go w takiej fachowej oprawie, ¿e grzechem by³oby zbesztaæ ten album. Dla ka¿dego coœ mi³ego!